O mnie

Mama chciała żebym miała na imię Marta, tato się zgodził. Mama przyjęła jego nazwisko i teraz mogę się znów tak przedstawiać.

Sama nie zrobiłabym nic, no dobrze może nie zrobiłabym wszystkiego, chociaż robię wiele rzeczy.


Dlaczego mogę Ci pomóc?
Ponieważ współpracuje ze specjalistami.

W czym mogę Ci pomóc?

Czy tylko Ja za tym stoję?
Bez mojego zespołu, nie zrobiłabym nic.
U nas każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie.

Na moich barkach, a raczej moim polem do popisu jest robienie tzw show. Najpierw kreuję, wymyślam, zapewniam atrakcje m.in (tancerki hight heels, pokazy barmańskie, pokazy gotowania monekularnego,  fajerwerki,  gwiazdy wieczoru, prowadzenie wydarzeń, a także odpowiedzialność za dobrą atmosferę i udaną zabawę) – tak, da się to zrobić.

A teraz ONE, kobiety rakiety, bez których nasza firma nie istnieje.

Karolina – 7 lat doświadczenia jako manager hotelu ****, specjalista w branży hotelarsko–gastronomicznej. To jej doświadczenie pomaga nam realizować bankiety, imprezy firmowe na najwyższym poziomie. Wie jak rozpoznać gust klientów i dobrać menu, żeby goście byli zachwyceni. Ponad to sprawnie organizuje, koordynuje, planuje, nadzoruje. Wie jak dobrać współpracowników do naszego kolejnego projektu, zna się na ludziach i potrafi najefektywniej wykorzystać drzemiący w nich potencjał. Działa z największym zaangażowaniem i wykorzystuje szeroki wachlarz swoich umiejętności.

Alicja – 8 lat w branży hotelarsko–gastronomicznej. Nasz kameleon. Co zostanie jej powierzone zrobi na 6. Czy jesteś w stanie ją zadziwić? Możesz spróbować. Po mimo tego, że imprezy planujemy dużo wcześniej (chociaż te na ,,szybko” dla właścicieli którzy nie mięli głowy, wcześniej się tym zająć- okazują się hitem) chociaż dopinamy wszystko na ostatni guzik, chociaż wiele możemy przewidzieć to jednak niezbędna jest elastyczność i umiejętność natychmiastowego reagowania oraz gaszenia tzw pożarów. Mamy Alicje, mamy Karoline, dziewczyny gotowe na wszystko!

Zespół kelnerów – kobiety i mężczyźni, można pomyśleć, że urodzili się z tacą w ręku i uśmiechem na ustach. Pytałam, jak to robią, odpowiedź była krótka:
Jesteśmy pracowici, podczas imprezy angażujemy całe swoje serce i nogi (10 km to minimum, ostatnio zrobiłam 22km.) Podróżują po całej Polsce.

I jest jeszcze ktoś kto mi pomaga, tzn bez niego nic by nie wyszło – Jeśli uwierzysz to Ci powiem.